Każdego roku witryny sklepowe coraz wcześniej rozpoczynają swoją świąteczną Bożonarodzeniową krucjatę, przypominając tym samym, że najpiękniejszy czas w roku tuż, tuż…
Wtedy wydaje nam się, że mamy jeszcze tego czasu naprawdę sporo. A potem okazuje się, że nadchodzą święta, a my w pośpiechu staramy się przygotować na to niepowtarzalne wydarzenie. Co zrobić, by upływający do świąt czas nie zaskoczył nas swoją szybkością? Jak sprawić, by przygotowania nie okazały się żmudną, ciężką harówką zamiast promowanego na bilbordach magicznego czasu spędzanego w gronie najbliższych?

Kiedy i jak zacząć cudowną przemianę naszego otoczenia?

O tym warto pomyśleć zawczasu, tak naprawdę, gdy wokół zaczynają pojawiać się pierwsze oznaki zbliżających się Świąt, to sygnał do tego, by zacząć działać. Niełatwo odnaleźć się w przedświątecznej gorączce w ostatnich dniach przed świętami. Co można zaplanować już wcześniej? Oto kilka najważniejszych punktów do zrealizowania świątecznego planu:

  • prezenty dla najbliższych. Wbrew pozorom to nie takie proste zadanie. Czasami znalezienie odpowiedniego prezentu dla najbliższych wymaga długich godzin poszukiwania. Zrób to dużo wcześniej, kiedy jeszcze możesz liczyć np. na dotarcie przesyłki przed świętami, a nie tuż po…
  • dbałość o szczegóły – o piękno otoczenia w postaci świątecznych gadżetów, jak np. przepiękne skrzaty, szklane aniołki, kolorowe bombki, wigilijna zastawa itp. można zadbać dużo wcześniej. W sklepach świąteczne dekoracje i dodatki wystawiane są już w listopadzie, kiedy to można nabyć wszystko, co potrzebne.
  • świąteczne stroje, jako niezwykle ważny dodatek wyjątkowych chwil, eleganckie na wigilijną wieczerzę i z zabawnymi nadrukami reniferów, misiów polarnych czy Mikołajów na czas zarówno tuż przed, jak i zaraz po Wigilii
  • no i oczywiście to, co spędza sen z powiek większości Pań: przedświąteczne porządki, które są już tradycją polskiego domu.

Kiedy i jak posprzątać dom?

Część z nas zabiera się za porządki świąteczne jeszcze długo przed tym, nim zaczyna się mówić o świętach. Inni natomiast nie przykładają aż tak wielkiej wagi do tego tematu i sprzątają na tzw. ostatnią chwilę. Niestety nie zawsze efekty są na tyle zadowalające, by móc cieszyć się spokojem dobrze wykonanej pracy. A jest jej jednak sporo: mycie okien, odświeżenie szaf, czy wyczyszczenie ceramicznych wykończeń ścian. Do tego dochodzi trzepanie dywanów, czy wymiana pościeli. Wliczając w to wszystko przedświąteczne zakupy, gdzie kolejki do kas zdają się nie mieć końca, lepienie uszek czy pierogów… Można nabawić się niezłego stresu.

Recepta na przedświąteczny chaos? Nie jest wcale skomplikowana. Najłatwiej przygotowania zacząć dużo wcześniej, rozkładając sobie pracę na kilka etapów. Zrobić szczegółowy plan i trzymać się wytycznych. Kiedy jednak życie krzyżuje nam plany, albo czas, który pozostaje do wykonania skraca się do minimum, warto zastanowić się nad niezbędnymi rzeczami, a „wyrzucenie” zawartości szafy pozostawić na inny dzień, niekoniecznie przedświąteczny. Dlaczego? Żeby w chaosie wykonywanych prac nie zagubić ducha świąt i nie zasnąć ze zmęczenia przy wigilijnym stole. Pamiętajmy, że czas spędzony z rodziną jest bezcenny, nawet jeśli nasze otocznie nie będzie lśniło nieskazitelną bielą wyglancowanych powierzchni.